Idealny w kancelarii odc. 2

Zapraszam na drugi odcinek z serii „Idealny w kancelarii”. Ostatnio była mała lekcja norweskiego, a dziś z innej beczki. Izabella, główna boheterka powieści pracuje w Steerco na stanowisku testera oprogramowania i odważnie przedstawia Olafowi pomysł zautomatyzowania swojej pracy. Ale na czym tak właściwie ten zawód polega? Czym zajmuje się tester oprogramowania i co to są testy automatyczne? O tym właśnie będzie dzisiejszy wpis 💻

Jak na budowie…

Generalnie proces tworzenia oprogramowania to nie tylko pisanie kodu funkcjonalności, które to oprogramowanie ma nam dostarczyć. To analiza biznesowa – zebranie wymagań i potrzeb, analiza techniczna – kiedy to projektuje się konkretne rozwiązania z użyciem konkretnych narzędzi, w końcu samo mięso, czyli przekucie projektu w działającą część za pomocą języka programowania oraz przetestowanie tego dzieła. Zupełnie, jak na budowie – najpierw zbadanie potrzeb – chcemy dom czy szopę? Potem projekt – piętrowy czy parterowy? Budowa – z użyciem cegieł czy bali drewnianych? A potem sprawdzenie czy to się nie zawali przy pierwszym wietrze i czy da się w ogóle zamieszkać w środku i nie zginąć.

Być, jak policjant

Oczywiście to tak w dużym skrócie. I oczywiście te fazy wcale nie muszą następować jedna po drugiej – mogą się zrównoleglać. Szczególnie jeśli chodzi o testy. Złota zasada testowania oprogramowania mówi, że im wcześniej zaczniemy testować, tym lepiej na tym wyjdziemy 💡 My i cały projekt oraz jego uczestnicy. Zresztą, w przypadku budowy domu podobnie 😉 Zawód testera oprogramowania polega na ciągłym weryfikowaniu, czy tworzymy to, co sobie zaplanowaliśmy. Rolą testera jest sprawdzenie, czy funkcjonalność jest kompletna, czy spełnia swoją rolę, jak bardzo jest odporna na nietypowe działania, itd., itp. Rodzajów testów i specjalizacji w tym zakresie jest pełno. Ogólnie jednak rzecz biorąc tester to taki policjant 👮‍♂️ – pilnuje porządku, upomina, a także wlepia mandaty, jeśli coś odbiega od założeń.

Żyjemy w Matrixie!

Może to robić na różne sposoby, w zależności od tego, jaki rodzaj i poziom oprogramowania testuje. Jednym z nich jest automatyzacja, czyli pisanie kodu, który ma za zadanie weryfikować działanie testowanego systemu. Czyli testy automatyczne to nic innego, jak programy, których zadaniem jest sprawdzanie poprawności działania innych programów. I stosuje się je głównie po to, by zaoszczędzić czas i wyeliminować czynnik błędu ludzkiego – bo jeśli w kółko sprawdza się jedną rzecz manualnie, to któregoś dnia, wskutek niedopicia kawy i znieczulającej rutyny, można pominąć coś ważnego. A automat będzie miał tę weryfikację zaprogramowaną raz i nie będzie mógł jej pominąć (chyba, że sam zawiera błędy, bo jest tylko ograniczonym intelektualnie programem… 😝).

To się samo klika, wow!

Jednymi z najbardziej spektakularnych oraz popularnych testów automatycznych są te, które naśladują akcje użytkownika. Dajmy na to formularz rejestracji na jakiejś stronie internetowej – taki byt zawiera pola, gdzie należy wpisać swoje imię i nazwisko, maila, czasem wybrać z kalendarza datę urodzenia, a na koniec kliknąć przycisk, który wyśle te dane do serwera i uruchomi procedurę tworzenia dla nas konta. A pisząc automat, możemy stworzyć takiego, jakby robota, który sam wpisze te dane do pól formularza – takie, jakie będziemy chcieli, potem sam kliknie w przycisk, a na koniec spróbuje się zalogować i porówna sobie czy dostał się tam, gdzie my mu zaprogramowaliśmy, gdzie powinien trafić. Po uruchomieniu go, zobaczymy samoistny przebieg całego procesu wypełniania formularza – zupełnie tak, jakby ktoś przejął kontrolę nad komputerem i otworzył daną stronę w przeglądarce, sam pisał i sam klikał.

Iza czarownica?

I to jest ta magia, którą zajmowała się Iza 🧙‍♂️🔮 Mam nadzieję, że wytłumaczyłam to nieco bardziej obrazowo niż w książce oraz że mimo wszystko w książce nie brzmi to zbyt kosmicznie. Gdyby więc przyrównać zawód Izy do naszego budowlanego odpowiednika, to Iza byłaby takim inspektorem budowlanym, który na plac budowy wpuszcza roboty mierzące, czy np. grubość tynku jest odpowiednia 🏗️

Dziękuję za uwagę i do kolejnego przeczytania w kancelarii za tydzień! 👩‍🏫

#idealnywkancelarii #panidealny #powieść #oficynka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *