Idealny w kancelarii odc. 1

Dzień dobry! / God morgen!

Jest „Idealny w sypialni”, czyli cykl zdradzający kulisy powstawania powieści, a dziś pora na następny serial. 😉 Tym razem zapraszam na czwartkowy zestaw postów zwany „Idealny w kancelarii”. W tej odsłonie będę ujawniać nieco bardziej naukowe fakty i ciekawostki dotyczące wszystkiego, co w powieści i z nią związane, w tym wyjaśniać zawiłe, informatyczne terminy, których w książce nie brak. 👩‍💻

Skoro ostatnio była anegdotka o wymyślaniu nazwiska tytułowego bohatera, to dziś dalej w tym klimacie, choć całkiem lingwistycznie. Może Was to zdziwi, ale rodowity Norweg wymówiłby imię i nazwisko Olafa całkiem inaczej, niż podpowiadałyby nam zasady języka polskiego. I ja, po ukończeniu kursu podstaw języka norweskiego, także wymawiam w głowie jego nazwisko po skandynawsku. Czyli jak?

Cóż, nasz wspaniały Olaf Larsson brzmi po norwesku mniej więcej tak: „ulaf larszon”! Według zasad tego języka, w większości przypadków „o” czyta się, jak krótkie, nieumlautowe „u”, natomiast połączenie „r” z „s” czyni nam „sz”. Co ciekawe, nawet jeśli jeden wyraz kończy się na „r”, a następujący po nim zaczyna na „s”, to wymawiając oba musimy zaznaczyć to „sz”, np. zdanie „vær så god” ➡️ czytamy „waszo gu”,a oznacza ono „nie ma za co”/”proszę bardzo”. 🙂

Zaskoczeni? Kto z Was prawidłowo czytał nazwisko „Pana idealnego”?

#idealnywkancelarii #panidealny #powieść #oficynka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *